Pandemia w fabryce ocen

Pandemia w fabryce ocen

W Polsce prawdziwym wyzwaniem jest znalezienie szkoły, która zaniedbałaby dopieszczania „Wewnątrzszkolnego Systemu Oceniania”, „Przedmiotowych Zasad Oceniania” itd. – i, oczywiście, produkcji ocen.

Pracuję na ogół w szkołach przejętych misją edukacyjną, a nie stopniami, lecz i w nich cyzelowanie tego typu dokumentacji trwa w najlepsze. Powód? Chociażby taki: nie zdarza się jakoś, by rodzice przychodzili z pretensją, że szkoła miała wychować obywatela rzetelnie wypełniającego obowiązki i uczynnego dla kolegów, a wyszła rozmamłana i egoistyczna larwa. Za to domaganie się, by „było na piśmie”, dlaczego Zdzisiu ma tylko dwójkę (bo, jak na piśmie, to można zaskarżyć w kuratorium – tym ogłupiającym polska edukację spadku po XIX wieku) – a, owszem.

Artykuł został opublikowany w 15/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//