Ekspert: Dlaczego testy na koronawirusa bywają fałszywe?

Ekspert: Dlaczego testy na koronawirusa bywają fałszywe?

Pobieranie próbek od policjantów podczas ogólnokrajowej blokady związanej z pandemią, 10 maja, Gurugram, Indie
Pobieranie próbek od policjantów podczas ogólnokrajowej blokady związanej z pandemią, 10 maja, Gurugram, Indie / Źródło: Getty Images
Najbardziej wiarygodne są testy genetyczne, jednak ujemny wynik nie zawsze oznacza, że pacjent nie ma COVID-19. Dlaczego wyniki mogą być fałszywe i które testy są najbardziej wiarygodne – wyjaśnia prof. Artur Kowalik.

Wokół testów na koronawirusa jest wiele niejasności: że wykonuje się ich za mało, u kogo powinno się je wykonywać, na ile są wiarygodne. Wyniki bywają fałszywie dodatnie, fałszywie ujemne. Zdarza się, że test najpierw wychodzi ujemny a potem dodatni. Jaki test jest najbardziej wiarygodny, by potwierdzić zakażenie? I kiedy powinno się go wykonać?

Prof. Artur Kowalik, kierownik Zakładu Diagnostyki Molekularnej Świętokrzyskiego Centrum Onkologii: Wirus SARS-CoV-1 szybko powodował objawy choroby, cechował się też wysoką śmiertelnością. Koronawirus SARS-COV-2 jest bardziej zakaźny, powoduje niższą śmiertelność, objawy długo mogą być utajone, u ok. 30 proc. ludzi w ogóle się nie pojawiają. Wszystko to powoduje trudności diagnostyczne.

Objawy COVID-19 zwykle pojawiają się między 5. a 14. dniem od zakażenia. Wtedy należy wykonać test genetyczny (o ile znana jest data kontaktu z osobą zakażoną) w kierunku poszukiwania materiału genetycznego wirusa. Testy genetyczne PCR wykrywają obecność RNA wirusa, czyli jego materiału genetycznego.Wtedy następuje największa wiremia, czyli wirus szybko się namnaża.

Artykuł został opublikowany w 16/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0