Co robi syn Jarosława Gowina? Rozwozi dzieciom maseczki i tworzy polskiego Netfliksa

Co robi syn Jarosława Gowina? Rozwozi dzieciom maseczki i tworzy polskiego Netfliksa

Zbigniew Gowin
Zbigniew Gowin / Źródło: WPROST.pl
Chce tworzyć polskiego Netfliksa do treningów przed telewizorem, dostarcza dzieciom maseczki, a w jego najnowszej akcji wziął udział Marcin Żewłakow i Marcin Najman. Rozmowa ze Zbigniewem Gowinem, synem Jarosława Gowina.

Rozdaje pan maseczki.

Nie wszystkim.

A komu?

Dzieciom z domów dziecka, małym pacjentom onkologicznym, seniorom, szpitalom.

Co to za akcja?

Zacząłem parę tygodni temu. Zgłosiłem się do kilku organizacji charytatywnych, żeby wspólnie zorganizować akcję dostarczania dzieciom maseczek. Ruszyliśmy ze zbiórką internetową, najpierw na ich kontach, następnie na portalu Siepomaga.pl. I tak się zaczęło. Dzisiaj wyposażyliśmy w maseczki ok. 1000 seniorów, do tego jeden z oddziałów w Krakowie i dwa szpitale w innych miastach. W kolejnych dniach będą kolejne. W akcji wspiera nas wielu znanych sportowców. Pierwsze nazwiska już mogę ujawnić. Jest z nami piłkarz Marcin Żewłakow, biegaczka narciarska Ewelina Marcisz czy zawodnicy MMA i Muaythai: Marcin Najman i Rafał Simonides.

Nie bał się pan brać Marcina Najmana do takiej akcji? To facet, który walczy w klatce i większość tych walk przegrywa.

Wiem, że wzbudza emocje i pozytywne, i negatywne, ale ma duże serce do pomagania, no i zasięgi w internecie, a na rozgłosie nam przecież zależy, żeby trafić z akcją do największej liczby ludzi. Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo Marcin, ale i inni sportowcy, są otwarci na pomaganie potrzebującym.

Nie zarabia pan na tym?

Ani złotówki.

Artykuł został opublikowany w 16/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//