Wiceminister Gadomski dla „Wprost”: Nie zapomnieliśmy o onkologii. Będą nowe leki na listach refundacyjnych

Wiceminister Gadomski dla „Wprost”: Nie zapomnieliśmy o onkologii. Będą nowe leki na listach refundacyjnych

Lekarz, zdjęcie ilustracyjne
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / rogerphoto
Mniej wydawanych kart DILO, zamrożenie list refundacyjnych: epidemia koronawirusa wstrzymała niektóre działania w onkologii. Ta jednak nigdy jednak nie została zamrożona –  mówi wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Zapowiada nowe leki onkologiczne na listach refundacyjnych i namawia do badań profilaktycznych.

Panie ministrze, czy dziś obawiałby się pan w Polsce zachorowania na COVID-19 czy raczej na nowotwór?

Chyba jednak na nowotwór. Szczęśliwie widać, że w Polsce udało się zahamować epidemię koronawirusa; jeśli spojrzymy na Hiszpanię, Włochy, Wielką Brytanię, to tam skutki epidemii SARS-CoV-2 są dziś znacznie większe. W Polsce co roku ponad 160 tysięcy osób choruje na raka, a około 100 tysięcy umiera. Epidemia koronawirusa tego nie zmieniła, a w najbliższych latach ta zapadalność może się tylko zwiększyć, m.in. z powodów cywilizacyjnych.

Mam nadzieję, że Narodowa Strategia Onkologiczna, w której dużo się mówi o profilaktyce, przynajmniej nieco zahamuje rosnący trend zachorowalności na nowotwory.

Wydaje się, że w Polsce od trzech miesięcy wszystkie środki są skierowane na walkę z COVID, a pacjenci z innymi chorobami są zaniedbani. Co się dzieje z onkologią?

Może nie wszystkie środki są skierowane na walkę z koronawirusem, jednak to prawda, że w ostatnich miesiącach wiele działań ministerstwa było nakierowanych przede wszystkim na zwalczenie epidemii. Nie zapomnieliśmy jednak o onkologii. Realizujemy Narodową Strategię Onkologiczną, ogłosiliśmy konkursy na wymianę akceleratorów, wymieniamy mammografy na cyfrowe. Faktem jest, że epidemia wstrzymała niektóre działania, musieliśmy np. przenieść na następny rok projekt wprowadzenia do szkół przedmiotu Wiedza o Zdrowiu. Jednak 95 proc. zadań, które zaplanowaliśmy, realizujemy.

Rak nie zaczeka na koniec epidemii koronawirusa. Organizacje pacjenckie alarmują, że liczba wydawanych nowych kart diagnostyki i leczenia onkologicznego (DILO) zmniejszyła się w kwietniu nawet o 50 proc. w stosunku do poprzednich lat. Może się to przełożyć na późniejsze diagnozowanie nowotworów, a więc gorsze rokowanie.

Kwiecień był trudny nie tylko w onkologii. Wiele osób obawiało się iść do lekarza, nawet jeśli odczuwało niepokojące objawy.

Jeśli jednak popatrzymy na okres od stycznia do kwietnia 2020, to liczba wydanych kart DILO jest niewiele mniejsza niż w 2019 roku.

Artykuł został opublikowany w 18/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//