Chwali Kaczyńskiego, podoba mu się 500+. Kto uwierzy w wielką przemianę Trzaskowskiego?

Chwali Kaczyńskiego, podoba mu się 500+. Kto uwierzy w wielką przemianę Trzaskowskiego?

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Rafał Trzaskowski chce radykalnie zmienić wizerunek Platformy Obywatelskiej, wykorzystać społeczną potrzebę zmiany i pokonać Prawo i Sprawiedliwość w sferze wartości. Pytania są dwa: czy zdoła zrobić to w zaledwie trzy tygodnie i czy Polacy uwierzą w tę wielką przemianę.
Autor: Łukasz Rogojsz

Przed przemówieniem Trzaskowskiego na Placu Wolności w Poznaniu politycy Platformy mówili: to będzie drugi kamień milowy kampanii Rafała. Dla jasności: pierwszym było wystąpienie, które prezydent Warszawy wygłosił w niedzielę 17 maja, przedstawiając się wyborcom kilkadziesiąt godzin po wejściu do prezydenckiej rozgrywki. Politycy z kierownictwa PO mówią, że w najbliższych trzech tygodniach czekają nas jeszcze dwa, może trzy podobne kamienie milowe.

W stolicy Wielkopolski Trzaskowski nakreślił wizję nie tyle swojej ewentualnej prezydentury, co wizję całego kraju. Pokazał też nowe (w jego wykonaniu) spojrzenie na politykę. Zaskoczył przy tym wielu, bo poza mówieniem o wartościach kluczowych dla niego i jego ewentualnej prezydentury, Trzaskowski wspomniał też o kilku rzeczach, które mają pokrzyżować szyki PiS-owi oraz Andrzejowi Dudzie.

Trzy filary Trzaskowskiego

Ale po kolei. Przede wszystkim wartości. Bo to na nich Trzaskowski od trzech tygodni buduje swój przekaz do wyborców. Nie inaczej było w Poznaniu. – Dzisiaj, kochani, w Polsce potrzebna jest zmiana, ale tę zmianę trzeba zacząć od siebie. Potrzebna nam jest nowa polityka, odbudowanie wspólnoty, więzi między Polakami. Zostawmy tych polityków, którzy ciągle się kłócą, a zajmijmy się tym, co najważniejsze – rozmową – apelował kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Dalej Trzaskowski mówił: – Dzisiaj potrzebujemy nowej solidarności. Władza musi być dla ludzi, a nie ludzie dla władzy. Do tego potrzebna jest współpraca. Dlatego potrzebny jest silny prezydent, który wychodzi z inicjatywami, który nie pozwoli nas dzielić, zawsze stanie w obronie słabszych, odbuduje wspólnotę. Prezydent musi być partnerem rządzących, a nie ich instrumentem.

Od momentu wejścia do prezydenckiego wyścigu Trzaskowski konsekwentnie i bardzo mocno stawia właśnie na odnowę wartości. Niemal w każdym wystąpieniu mówi o potrzebie zmiany, nowej polityce, nowej solidarności, dialogu, odbudowie wspólnoty. Nie ma w tym odrobiny przypadku. Jest za to konkretny plan polityczny. Ten plan opiera się na trzech filarach.

Artykuł został opublikowany w 19/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4

//