Od komedii do tragedii. Sezon na wakacyjne filmy się rozpoczął

Od komedii do tragedii. Sezon na wakacyjne filmy się rozpoczął

„Najlepsze najgorsze wakacje”, reż. Nat Faxon, Jim Bash
„Najlepsze najgorsze wakacje”, reż. Nat Faxon, Jim Bash
Przegląd rewelacyjnych fabuł w Ninatece, dokument o etiopskiej muzyce na HBO, film słynnego japońskiego reżysera na Netfliksie. Co oglądać latem?

Jednym z ciekawszych wydarzeń on-line tego lata, dostępnym bezpłatnie i bez reklam, jest akcja wakacyjna Gutek Film w Ninatece. Do trzeciego września można obejrzeć dziesięć filmów, które w każdy czwartek będą się zmieniać na stronie Ninateki.

To między innymi dwa obrazy japońskiego reżysera Hirokazu Koreedy, laureata Złotej Palmy za „Złodziejaszki” (te akurat do obejrzenia na Netfliksie). Film „Jak ojciec i syn”, w którym okazuje się, że po narodzinach w szpitalu zostało podmienione dziecko (dostępny na ninatece w dniach 2-9.07) czy „Nasza młodsza siostra” o przyrodniej siostrze, którą dorosłe kobiety poznają na pogrzebie ojca (20-27.08) też odbiły się echem na międzynarodowych festiwalach. Ale Koreeda nie jest reżyserem wąskiej grupy odbiorców, trafia do każdego widza. Oryginalność jego spojrzenia kryje się w grze psychologicznej, subtelnych obrazach, umiejętności operowania skrótem. Nie potrzebuje ciąć żyletką po oczach, żeby przekazać swoją prawdę. Przy okazji, taki tytuł nosi jego ostatni film z europejską obsadą: Catherine Deneuve, Juliette Binoche i Ethanem Hawkiem w rolach matki-aktorskiej gwiazdy, przygniecionej jej sławą córki oraz amerykańskiego zięcia-luzaka.

Na liście Ninateki jest też film dokumentalny Jima Jarmuscha „Gimme danger” (9-16.07) o Iggym Popie i muzykach The Stooges oraz „Kurt Cobain. About a son” z 2006 roku z obszernymi wywiadami nagranymi na rok przed tragiczną śmiercią lidera Nirvany (dostępny w dniach 13-20.08).

Skoro już o dokumentach mowa, w „Zdalnie Kulturalnie” polecam też film pt. „Ethiopiques: Muzyka duszy” na HBO. To muzyczna podróż do Etiopii, która zaczyna się w 1969 roku w Addis Abebie, gdzie króluje tzw. ethio-jazz zdławiony wkrótce przez reżim polityczny. Od zapomnienia uchroni te gorące rytmy francuski producent Francis Falceto, dla którego dokumentowanie etiopskiej muzyki stanie się życiową obsesją. Wprawdzie jego związek tego nie przetrwa, ale ocali wspaniałe nagrania. Kto kocha "„Buena Vista Social Club" lub historię Sugar Mana, ten bezwzględnie powinien dodać do swojej kolekcji film w reżyserii Macieja Bochniaka.

Źródło: Wprost
 0

//