Koniec świata Airbnb? „Trzeba skończyć z lumpenturystyką”

Koniec świata Airbnb? „Trzeba skończyć z lumpenturystyką”

Kraków
Kraków / Źródło: Materiały prasowe
Lockdown związany z pandemią pozwolił złapać oddech mieszkańcom popularnych wśród turystów historycznych centrów miast. Ale problem z Airbnb pozostał. Amsterdam właśnie wyrzucił tę noclegową opcję ze śródmieścia, ograniczenia obowiązują m.in. w Barcelonie, Berlinie, czy Paryżu. Kraków wciąż ich nie ma, choć ostatni mieszkańcy okolic Rynku Głównego i Kazimierza coraz głośniej wołają o pomoc.

– Musieliśmy uciekać, nie było innej możliwości. Miałam wrażenie, że Brytyjczyk, nowy właściciel większości mieszkań w kamienicy przy Kordeckiego na Kazimierzu, robił wszystko by nas stamtąd wykurzyć. Bo ile można znosić imprezy za ścianą, trwające od czwartku do poniedziałku balangi, ich uczestników sikających przez balustrady na klatce schodowej, slalom miedzy wymiocinami, widok porozrzucanej wszędzie bielizny. Wiem, co mówię. W kamienicy, w której na 13 mieszkań tylko 3 zajmowane były przez stałych lokatorów, spędziłam ostatnie dwa lata życia. To był horror – słyszę od mieszkanki Krakowa. Takich historii opowiadanych przez mieszkańców popularnych turystycznie historycznych części polskich miast jest więcej. Wszyscy oni chcą, by i w Polsce rynek najmu krótkoterminowego został w końcu uregulowany.

Artykuł został opublikowany w 24/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//