Prezes Huawei w Polsce: „Nie boimy się wizyty Mike'a Pompeo”

Prezes Huawei w Polsce: „Nie boimy się wizyty Mike'a Pompeo”

Siedziba Huawei w Chinach
Siedziba Huawei w Chinach / Źródło: Wikimedia Commons
Mike Pompeo podróżuje po Europie i próbuje szukać nowych sojuszników dla Stanów Zjednoczonych na froncie walki z chińskimi firmami. Ostatnio na celowniku Waszyngtonu znalazł się TikTok i WeChat. Pompeo podpisał w Słowenii deklarację o bezpieczeństwie sieci 5G, która ma wykluczać niezaufanych dostawców, w domyśle chińskie firmy. Szef Huawei w Polsce, Tonny Bao, podkreśla, że nie obawia się amerykańskiej wizyty w Polsce.

15 sierpnia do Polski przyjeżdża wysłannik prezydenta Trumpa, Mike Pompeo, który ma podpisać kolejną umowę o współpracy wojskowej USA-Polska. Dużo mówi się, że będzie poruszany też temat chińskich firm. Co ta wizyta oznacza dla Huawei?

Tonny Bao, dyrektor zarządzający Huawei w Polsce: Stany Zjednoczone nie po raz pierwszy próbują wymusić na swoich sojusznikach działania skierowane przeciwko Chinom, gdzie przypadkową ofiarą stają się chińskie firmy, w tym również Huawei. Po wielu tego typu działaniach podejmowanych przez rząd USA wobec Huawei i innych chińskich firm, myślę, że zarówno środowisko branżowe, jak i większość władz państwowych rozumie, że ich faktycznym powodem są kwestie konkurencji o przywództwo technologiczne. Zarządzanie cyberbezpieczeństwem to sprawa systemowa. Wykluczenie jakiegokolwiek dostawcy nie sprawi, że problem zniknie lub stanie się mniej poważny. Myślę, że większość krajów i organów regulacyjnych rozumie tę kwestię i postuluje racjonalne podejście do tematu.

Czyli dyplomacja USA poniesie fiasko?

Republika Czeska stanowi tutaj doskonały przykład. Jej władze odmówiły podpisania porozumienia ws. sieci 5G ze Stanami Zjednoczonymi podczas wizyty Mike'a Pompeo. Mniej więcej w tym samym czasie niemiecka agencja BSI opublikowała swoje regulacje zarządzania bezpieczeństwem cybernetycznym. To bardzo pragmatyczne podejście do kwestii zarządzania bezpieczeństwem sieci 5G. Warto podkreślić, że jakiekolwiek wykluczenie producenta sprzętu jest niezgodne z prawem polskim, europejskim, a także międzynarodowymi umowami handlowym. Dodatkowo, gwałtowne decyzje w tej sprawie będą najbardziej odczuwalne dla operatorów. Oxford Economics już teraz szacuje, że tylko w Polsce w przypadku wykluczenia Huawei z budowy sieci 5G straty mogą sięgać 120 mln euro rocznie przez najbliższych 10 lat, za co zapłacą operatorzy, a w konsekwencji przełoży się to zwiększenie kosztów usług telekomunikacyjnych na rynku.

Zauważyłem również, że wszyscy operatorzy (zarówno globalnie, jak i lokalnie w Polsce) ostrzegają, że takie działania będą miały bardzo zły wpływ na wdrażanie 5G, zwiększając koszty i wydłużając jego czas. Koszty te będą musieli ponieść klienci końcowi. Dodam, że w niektórych krajach, gdzie rząd ograniczył swobodę wyboru dostawców infrastruktury, operatorzy domagają się rekompensaty za takie decyzje, które zwiększają ich koszty w przyszłości i burzą dotychczasowe działania inwestycyjne.

To może trzeba zbudować przeciwwagę. Jest szansa na podobny sojusz, ale np. technologiczny między Polską a Chinami?

My, jako dostawca technologii, jesteśmy otwarci na takie rozmowy, w szczególności biorąc pod uwagę mocne zakorzenienie Huawei w Polsce, gdzie działamy od 16 lat. Mamy tutaj centralę na Europę Środkowo-Wschodnią i kraje nordyckie, zbudowaliśmy dobre relacje ze wszystkimi operatorami na rynku – jest dużo obszarów, w których moglibyśmy połączyć siły. Jesteśmy świadomi szczególnej relacji pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, jednak nie widzimy przeszkód, by blisko współpracować z czołowymi graczami polskiej gospodarki. W tym kontekście najważniejsze jest, by Polska utrzymała neutralność technologiczną.

Co mogłaby dać taka współpraca?

Współpraca z Chinami oraz chińskimi firmami jest szczególnie istotna w obliczu obecnych globalnych wyzwań, które są wynikiem pandemii COVID-19. Warto wspomnieć, że Huawei pomógł swoim polskim partnerom we wdrożeniu rozwiązania do zdalnej diagnozy za pomocą tomografii komputerowej w jednym z krakowskich szpitali i mamy plany kolejnych podobnych działań, aby wspierać rozwój Polski.

Współpraca wpłynęłaby korzystnie na rozwój branży telekomunikacyjnej w Polsce, a w konsekwencji na wzmocnienie sytuacji gospodarczej kraju. Uczciwe i równe traktowanie wszystkich dostawców sprzętu jest także oczekiwane przez biznes i konsumentów, gdyż jak wspomniałem wcześniej, to oni, jako użytkownicy końcowi, zapłacą finalną cenę za wciągnięcie Polski w trwający globalny konflikt. Ja mogę mówić oczywiście tylko w imieniu Huawei, jednak jako obserwator widzę także przestrzeń do nowego podejścia w relacjach polsko-chińskich.

Jakie perspektywy rozwoju ma Huawei na rynku polskim?

W Polsce Huawei zatrudnia ponad 800 osób, a pośrednio tworzy łącznie ponad 3000 miejsc pracy. W ubiegłym roku w Warszawie zostało otwarte centrum R&D Huawei, gdzie najlepsi polscy inżynierowie pracują nad rozwojem naszych technologii. Na pewno dalej będziemy się rozwijać i wzmacniać relacje z operatorami oraz szerszym ekosystemem, takim jak chociażby polskie uczelnie techniczne, czy organizacje NGO, których jesteśmy partnerem.

Co może się zmienić przy okazji nowej aukcji częstotliwości na budowę sieci 5G?

Z perspektywy Huawei, aukcja częstotliwości nie wpływa istotnie na działanie firmy. Chociaż pierwotne odwołanie aukcji było dla nas zaskoczeniem, to najbardziej jednak odczuli to operatorzy, którzy przygotowywali się do zagospodarowania nowych częstotliwości. Firmy telekomunikacyjne cenią sobie możliwie najniższe częstotliwości – ich wykorzystanie umożliwia osiągnięcie szybszych prędkości przesyłu na większym obszarze.

Zwróćmy uwagę, że pomimo braku aukcji, wszyscy główni operatorzy podjęli decyzję o uruchomieniu 5G na dostępnych częstotliwościach. Teraz czekamy na kolejny krok w sprawie nowej aukcji i ostateczną decyzję odnośnie zasad obowiązujących operatorów i dostawców technologii.

Jak to wpłynie na użytkownika końcowego, czyli nas, Polaków?

Im później zapadną decyzje w sprawie rozdysponowania częstotliwości i samych rozwiązań technologicznych, tym mniejsze są szanse dla polskiego biznesu, by w pełni wykorzystać potencjał sieci nowej generacji i tworzyć bazujące na niej innowacyjne rozwiązania. Należy więc dążyć do tego, aby jak najszybciej określić obowiązki operatorów i dostawców sprzętu telekomunikacyjnego, m.in. w obszarze cyberbezpieczeństwa, w oparciu o niezależną certyfikację i kryteria czysto techniczne. Na pewno wpłynie to pozytywnie na postrzeganie polskiego rynku jako atrakcyjnego inwestycyjnie i otworzy przed Polską nowe możliwości współpracy międzynarodowej. Pamiętajmy też, że 5G niesie ze sobą nowe inwestycje, podnosi atrakcyjność gospodarki z punktu widzenia inwestorów, jest również fundamentem gospodarki 4.0.

Źródło: Wprost
 0

//