Wałęsa zachwalał „bigosik” i spaghetti z cukinii. Efekt okazał się mizerny. Dietetyk wyjaśnia, co poszło nie tak

Wałęsa zachwalał „bigosik” i spaghetti z cukinii. Efekt okazał się mizerny. Dietetyk wyjaśnia, co poszło nie tak

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Facebook / Lech Wałęsa
Były prezydent na basenie, pływający, korzystający z biczów wodnych, w hotelowej restauracji pozujący do zdjęć z talerzem spaghetti z cukinii i chwalący się szybkim spadkiem wagi – ostatni tydzień września, nawet dla fanów Lecha Wałęsy przyzwyczajonych już do dużej otwartości polityka w mediach społecznościowych, był jak odważne reality show w kilkudziesięciu odcinkach. I tak jak w większości programów tego typu, po chwilowej euforii i wzroście zainteresowania głównym bohaterem, efekt końcowy okazał się mizerny.

Im się udało

Lech Wałęsa nie jest pierwszym politykiem, który po rozbracie z czynnym uprawianiem swojego zawodu, postanowił zmienić nawyki, poprawić stan zdrowia i zgubić zbędne kilogramy. Przykład z ostatnich miesięcy to Bartłomiej Misiewicz. Dawny ulubieniec Antoniego Macierewicza, który w czasach pracy w ministerstwie obrony wyróżniał się głównie butą i pucołowatym obliczem, dziś jest wziętym biznesmenem (niedawno opowiadał o nowym życiu na łamach „Wprost”) i warszawskim bon vivantem. W sieci prawie codziennie lądują nowe zdjęcia Misiewicza, na których nową, odchudzoną sylwetkę prezentuje w modnych ubraniach od popularnych projektantów.

Czytaj też:
Bronisław Komorowski: jeszcze nie czas na sanatorium

Innym byłym politykiem PiS, którego drogi z partią się rozeszły jest Adam Hofman. Były partyjny rzecznik również realizuje się w biznesie, ale czasami można wręcz odnieść wrażenie, że ten jest tylko dodatkiem do pasji, o której Hofman mówi znacznie chętniej – biegania. Tu także efekty są powalające i utrzymują się już od dobrych kilku lat. Z nadmiarem kilogramów próbuje też walczyć były partyjny kolega wymienionej dwójki i dawny szef MSZ. Witold Waszczykowski niedawno opowiadał w wywiadach, że zgubny wpływ na jego sylwetkę miał siedzący ministerialny tryb życia i teraz musi sobie odmawiać ulubionego kabanosa zanurzonego w majonezie.

Artykuł został opublikowany w 36/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//