Kokaina, romanse, długi. Oto największe skandale tenisowych gwiazd

Kokaina, romanse, długi. Oto największe skandale tenisowych gwiazd

Maria Szarapowa
Maria Szarapowa / Źródło: Newspix.pl / Giuseppe Maffia
Przed Igą Świątek nawet 20 lat topowej kariery. Ale też biznesowej dżungli, gdzie są olbrzymie pieniądze, liczne pokusy oraz jadowite i drapieżne zwierzęta.

„Welcome To The Jungle” - tego utworu Guns N’ Roses, wchodząc na kort, słucha triumfatorka French Open na ziemnych kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. To największy sukces polskiego tenisa w historii. Tegoroczna maturzystka z Warszawy osiągnęła go w imponującym stylu. Przed nią nawet 20 lat topowej kariery. Ale też sportowo – biznesowej dżungli, gdzie są olbrzymie pieniądze, liczne pokusy oraz jadowite i drapieżne zwierzęta.

Czytaj też:
Iga Świątek zarobi miliony. Ale ile kosztuje w Polsce wychowanie tenisowego mistrza?

Dlaczego wierzę w 20 lat sukcesów? Tenis to taka dyscyplina, w której przez przypadek możesz wygrać punkt, gem, od biedy set. A nawet jeden mecz, o ile akurat faworyzowana rywalka gra z kontuzją lub jej myśli koncentrują się na nieudanym romansie. Turnieju wielkoszlemowego nie wygrasz, jeśli nie jesteś najlepsza. Co to znaczy najlepsza? Świetny bekhend, forhend, drop shot. Tak, ale to podstawa opanowana przez 200 zawodników z listy WTA pań i ATP panów. Co ich różni, co daje przewagę konkurencyjną? Mówi się, że w tenisie grają nogi i głowa. Pani Iga ma świetną, jak na jej wzrost (176 cm), prace nóg, a w Paryżu pokazała, że naprawiono jej głowę.

Wcześniej sukcesów nie było. Głową zajęła się psycholog sportu Daria Abramowicz. Teraz Świątek umie resetować umysł i koncentrować się na kolejnej piłce. Pamiętacie Adama Małysza? Mistrz skoków narciarskich monotonnie powtarzał: najważniejsze to oddać dwa dobre skoki. Przyjmijmy więc, że umiejętności u pani Igi są, talent jest, głowa naprawiona. Ale głowa musi pracować poprawnie nie tylko na korcie. Zagrożenia czyhają poza linią boczną.

Tenis to sport dla dżentelmenów i dam. Popatrzcie na stare zdjęcia tenisowych strojów – dziś nie ubieramy się tak elegancko nawet do teatru. To w boksie i piłce nożnej mamy czarne charaktery. Pijaków, rozbójników, hazardzistów, pospolitych psycholi. W tenisie, gdzie przeważnie zamożni rodzice finansują karierę córki lub syna, patologii jest mniej. Inne środowisko. Jednak warto pamiętać o niebezpieczeństwach, gdy wchodzi się do nawet takiej eleganckiej dżungli.

Była jeszcze większym odkryciem. Wielki Szlem zaliczyła mając 16 lat. Liderka WTA przez 299 tygodnie. Martina Hingis już w wieku 22 lat powiedziała, że sukcesy ją znudziły. W jej życiu było wszystko: niezliczone romanse, porażki skutkujące pozwami przeciw producentowi butów, wreszcie dyskwalifikacja za używanie kokainy. Kończyła karierę i wracała w doskonałej formie. Piękna i pełna uroku dziewczyna. Może to był problem. Tak jak u Anny Kurnikowej, którą w 2002 roku magazyn FHM nazwał najseksowniejszą kobieta świata. Od tego czasu tenis zszedł na plan dalszy.

Czytaj też:
Hingis chciała zabić męża? Coraz poważniejsze oskarżenia

Steffi Graf przeszła do historii wygrywając wszystkie turnieje wielkoszlemowe w ciągu jednego roku. Łącznie 22 tytuły. Nazywano ją hrabiną. Jej ojciec został skazany na 3 lata i 9 miesięcy więzienia za oszustwa podatkowe. Reprezentował interesy córki. A może to zbieg okoliczności, jak w przypadku Leo Messiego i jego pazernego ojca?

15 miesięcy dyskwalifikacji orzekł Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie wobec Mariji Szarapowej za zażywanie meldonium, substancji zakazanej przez Światową Agencję Antydopingową. Szarapowa, jedna z najlepszych ostatnio tenisistek zakończyła karierę po kompletnym stoczeniu się w rankingu. Zabrakło dopingu (publiczności…to mam na myśli).

Czytaj też:
Maria Szarapowa zdyskwalifikowana na dwa lata

Na teraz to opowieści o historycznych koleżankach Igi Świątek. O kolegach są bardziej ciekawe. Faceci lubią na przykład przegrywać mecze, bo ktoś w Chinach obstawił porażkę (sprawa Dawidienki w Sopocie). Są też tenis – biznesmeni, jak słynny Boris Becker, który sprzedał pamiątki sportowe za 756 tys euro, ale jego długi wynoszą nawet 50 milionów. Fajnie go teraz widzieć jako komentatora Eurosportu, a nie jako menela na topowych turniejach, gdzie ubierał się w żałosny fioletowy dres. Pewnie się pozbierał.

Z gratulacjami dla Igi i życzeniami mocnej głowy.

Czytaj też:
Lista 50 Najbogatszych Polek

Artykuł został opublikowany w 38/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//