Wirus nieodpowiedzialności. Jak prezydent Andrzej Duda zaraził się koronawirusem

Wirus nieodpowiedzialności. Jak prezydent Andrzej Duda zaraził się koronawirusem

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Miało się mówić o jesiennej ofensywie dyplomatycznej, ale zamiast o efektach dwóch wizyt zagranicznych prezydenta Andrzeja Dudy, tematem o wiele ważniejszym stał się stan zdrowia głowy państwa. Jak ustalił „Wprost”, zakażenie koronawirusem trudno oddzielić od kulejących procedur bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta i odradzanych Dudzie wizyt na Ukrainie i w Estonii. – Wiele osób próbowało wyperswadować prezydentowi podróże na Ukrainę i do Estonii, ale się uparł – mówi nasz rozmówca z otoczenia głowy państwa. Inną sprawą jest to, że w Kancelarii Prezydenta brakuje pieniędzy. – Nie ma np. mowy o regularnym testowaniu pracowników – dodaje.

„Gdybym odczuwał jakiekolwiek symptomy koronawirusa, proszę mi wierzyć, wszystkie spotkania byłyby odwołane. Staraliśmy się zachować środki ostrożności wszystkie, które w ostatnim czasie były wdrażane - maseczki, rękawiczki w sytuacji bezpośredniego zetknięcia. Mam nadzieję, że nikt z państwa nie zachoruje, wierzę w to, że te środki ochrony także trzymane odległości, dystanse społeczne były wystarczające” – to fragment oświadczenia, które w sobotę Andrzej Duda zamieścił w mediach społecznościowych. Prezydent dodał, że przeprasza wszystkich tych, którzy z powodu wcześniejszego kontaktu z nim, zostali skierowani na kwarantannę. Kilka godzin wcześniej media obiegła nieoficjalna informacja o tym, że Duda jest zakażony COVID-19.

Czytaj też:
Rzecznik prezydenta ma koronawirusa. „Sposób objawowy”

Pikanterii sprawie nadaje fakt, że dzień wcześniej, w piątek 23 października, Andrzej Duda osobiście nadzorował postęp prac nad przygotowaniem szpitala polowego na Stadionie Narodowym. Obiekt ma się zmienić w szpital dla chorujących na koronawirusa, a Duda spotkał się tam m.in. z odpowiedzialnym za szpital polowy doktorem Arturem Zaczyńskim i szefem KPRM Michałem Dworczykiem. – Wielokrotnie cieszyliśmy się i wygrywaliśmy na tym stadionie. Wierzę w to, że dzisiaj będąc tutaj symbolicznie, idziemy także do zwycięstwa z koronawirusem – przekonywał prezydent.

Artykuł został opublikowany w 40/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4
  • Mnie interesuje jak zarazil sie Filantrop Jerzy Owsiak ,jemu raczej pieniedzy nie brakuje w przeciwienstwie do kancelarii Prezydenta.Czyzby Owsiak liczyl kasiare zbierana przez dzieci nawet teraz, czy dotykal swoich lozek w szpitalach, ktore traktuje jak swoja wlasnosc.Licze na rzetelna odpowiedz od Wprost
    • Nie kombinuj propagandzisto - nikt nie kupuje waszych bredni a atak na dziewczynę przerpwadzony przez feministyczne szmaty odbije sie wam czkawką. Aktywisto dziennikarski. Lac was na szczescie wasze mordy są dosyć dobrzez znane.
      • Niech leczy sie kropidłem, modlitwą i datkami na rydza
        •  
          Trzeba zyczyczć by przeszedł lekko. Coraz więcej dowodow ze ten virus zostawia długoterminowe szkoły nawet w mózgu.
          No a już nikt nie życzy by Antoni znowu dochodzenie prowadził bo przecież wtedy też wszystkie procedury były "przestrzegane".

          //