Jaka przyszłość czeka twórców Cyberpunka 2077? Do globalnych gigantów jeszcze dużo brakuje

Jaka przyszłość czeka twórców Cyberpunka 2077? Do globalnych gigantów jeszcze dużo brakuje

Johnny Silverhand, bohater gry Cyberpunk 2077
Johnny Silverhand, bohater gry Cyberpunk 2077 / Źródło: Twitter / @Marcin360
CD Projekt był w tym roku przez chwilę największym, giełdowym producentem gier w Europie. Polskiego producenta od globalnych liderów dzielą jeszcze setki milionów dolarów. Robi on jednak sporo dobrego zamieszania w branży. W ostatnim czasie do samej gry odniósł się nawet… Elon Musk.

Dotychczas warszawski CD Projekt był sławny na świecie z serii gry „Wiedźmin”. Do końca 2019 roku grało w nią na świecie ponad 28 mln osób. Tylko w ubiegłym roku sprzedano 6,6 mln egzemplarzy. Zresztą 2019 r. był dla spółki wyjątkowo dobry. Przychody ze sprzedaży wzrosły z 363 mln zł w 2018 r. do 521 mln zł za zeszły rok, a zysk powiększył się o prawie 66 mln zł.

Historycznie najlepszy dla twórców Wiedźmina był czwarty kwartał. Spółka zanotowała wtedy aż 108,9 mln zł zysku netto względem prognozowanego poziomu 52,7 mln zł. Co było przyczyną tak dobrej końcówki roku? CD Projektowi bez wątpienia pomogła promocja związana z emisją serialu „Wiedźmin” na Netfliksie.

Według danych amerykańskiej firmy NPD Group US, sprzedaż „Wiedźmina 3” w USA wzrosła w grudniu 2019 o 554 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku.
Artykuł został opublikowany w 47/2020 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0