Wahadłowa kwarantanna narodowa. Czego boi się rząd?

Wahadłowa kwarantanna narodowa. Czego boi się rząd?

Minister zdrowia Adam Niedzielski, fot. Twitter/KPRM
Minister zdrowia Adam Niedzielski, fot. Twitter/KPRM / Źródło: Twitter
Od kilku dni politycy PiS mówili w kuluarach, że rząd coraz bardziej obawia się rozwoju epidemii w Polsce, trzeciej fali koronawirusa, a przez to niewydolności służby zdrowia. I że sytuacja jest na tyle poważna, że trzeba będzie wprowadzić nowe obostrzenia. I stało się. Mamy kwarantannę narodową.

Całkowity lockdown od wczoraj w Niemczech, w Polsce kolejne obostrzenia od 28 grudnia. Politycy PiS od kilku dni nieoficjalnie przyznawali, że sytuacja w kraju jest bardzo zła, a rząd coraz bardziej boi się rozwoju epidemii. I rzeczywiście musi być bardzo poważna, skoro zdecydowano się na wprowadzenie kwarantanny narodowej.

Warto przypomnieć, że ten sam rząd zapowiadał ją przy osiągnięciu wskaźnika zachorowań 70 na 100 tys. obywateli, tymczasem według oficjalnych danych mamy ich o wiele mniej. Co przesądziło o lockdownie?

Źródło: Wprost
-
 0