Te leki przyniosą przełom w leczeniu koronawirusa w 2021 roku. Największe nadzieje i porażki

Te leki przyniosą przełom w leczeniu koronawirusa w 2021 roku. Największe nadzieje i porażki

Pacjent pod respiratorem
Pacjent pod respiratorem / Źródło: Shutterstock / Terelyuk
Tysiące osób zakażonych koronawirusem walczy o życie. Które leki są skuteczne, które pozostały nadzieją, a które okazały się porażką? Czy Donald Trump był leczony prawidłowo i czy jeden z leków podawano mu dlatego, że jego stężenie jest bardzo wysokie u nietoperzy, które nie chorują na COVID? Prof. Krzysztof J. Filipiak, po analizie badań naukowych, przydzielił lekom stosowanym w COVID-19 kolory sygnalizacji świetlnej. Jaki otrzymało osocze, amantadyna, chlorochina, remdesiwir, cynk? Są skuteczne?

Mimo intensywnych badań wciąż nie ma jednego skutecznego leku na COVID-19. Wiele tych, które okrzyknięto hitem, okazało się porażką. Niektóre są pomocne, zastosowane w odpowiedniej fazie choroby. Są między nimi zarówno „stare” leki, wykorzystywane w leczeniu innych chorób, jak produkty nowoczesnej biotechnologii, a (być może) także niektóre suplementy.

Zielona piątka: leki zarejestrowane i zalecane

Te leki zostały zarejestrowane do leczenia COVID-19. Są stosowane w różnych krajach (w warunkach szpitalnych), zalecają je grupy ekspertów i towarzystwa naukowe.

1. Remdesiwir. Jedyny jak dotąd lek przeciwwirusowy zarejestrowany przez organy europejskie i amerykański urząd rejestracji leków i żywności (FDA) do stosowania w COVID-19. Pomimo zamieszania związanego z opinią Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), że lek nie działa, nadal znajduje się on w większości zaleceń towarzystw naukowych (także w polskich zaleceniach). Eksperci podkreślają, że badania kliniczne udowodniły, że lek jest skuteczny dla ściśle zdefiniowanej grupy pacjentów (osoby hospitalizowane, z dusznością; lek podaje się zwykle w pierwszym tygodniu choroby przez 5 dni). W Polsce wielokrotnie w 2020 roku dochodziło do przejściowych braków tego leku w szpitalach.

Czytaj też:
Czy leczenie osoczem i remdesivirem zasadne? Naukowcy wyjaśniają

2. Deksametazon. Znany od wielu lat steroid, może pomagać w bardzo ciężkiej postaci COVID-19 (u osób przebywających w szpitalu, z ciężką niewydolnością oddechową, wymagających telenoterapii lub podłączonych do respiratora). Z badań wynika, że największe korzyści z jego zastosowania są u pacjentów podłączonych do respiratora.

3, 4, 5: Bamlaniwimab oraz mieszanka dwóch leków – kasiriwimabuimdewimabem. To najnowsze dzieła biotechnologii – sztucznie stworzone przeciwciała monoklonalne, łączące się z białkiem S (tzw. Spike protein) na powierzchni wirusa i w ten sposób go blokujące. To to samo białko, którego część wykorzystano opracowując szczepionki mRNA przeciwko SARS-CoV-2. Leki te (podawane dożylnie), zarejestrowała na razie tylko FDA. Są dostępne w USA, ale niezwykle drogie. Są przeznaczone do profilaktycznego podawania u wszystkich, którzy zakazili się wirusem SARS-CoV-2 i grozi im niekorzystny przebieg zakażenia (seniorzy, osoby obciążone przewlekłymi chorobami). Mieszankę tych przeciwciał – poza badaniami klinicznymi i jeszcze bez rejestracji otrzymał w 2020 roku m.in. prezydent Donald Trump, gdy zakaził się SARS-CoV-2. Eksperci sądzą, że leki te przeznaczone będą dla osób, które nie mogą się zaszczepić lub nie zdążą się zaszczepić.

Żółta piątka: leki rekomendowane (z zastrzeżeniami)

To leki, które są stosowane niezwykle rzadko w trakcie tzw. „burzy cytokinowej” i takie, które są podawane, chociaż brak dowodów naukowych na ich działanie lecznicze w COVID-19.

1. Tocilizumab. Lek podawany w trakcie „burzy cytokinowej”. Nie jest zarejestrowany w leczeniu COVID-19 w Polsce. Konieczna jest zgoda komisji bioetycznej na jego podanie.

2. Baricitinib. Niedawno zarejestrowany przez FDA w Stanach Zjednoczonych, podaje się go w „burzy cytokinowej” u niektórych osób w ciężkim stanie i z dużą niewydolnością oddechową. W Polsce nie jest stosowany w COVID-19. Na świecie są intensywnie badane również inne leki z grupy środków oddziaływujących na „burzę cytokinową”, a niektóre (itolizumab) już zostały oficjalnie zarejestrowane w niektórych krajach.

Czytaj też:
Eksperci porozmawiali o najlepszych metodach leczenia COVID-19. Wnioski?

3. Osocze ozdrowieńców. Nadal jest stosowane u osób hospitalizowanych, zwykle w pierwszym tygodniu choroby (gdy powinno się również podawać remdesiwir). Osocze ozdrowieńców nie zawsze jest skuteczne. Obronne siły układu odpornościowego składają się nie tylko z tzw. odpowiedzi humoralnej (wygenerowane przeciwciała), ale także tzw. odpowiedzi komórkowej („przećwiczone” grupy komórek odpornościowych, różne rodzaje limfocytów). Podanie osocza wspomaga tylko odpowiedź humoralną.

4. Witamina D. Chociaż nie ma dowodów, że jej podawanie chroni przed powikłaniami COVID-19, to jednak zaobserwowano, że osoby, które mają niskie stężenie witaminy D w osoczu, są częściej hospitalizowane, częściej wymagają tlenoterapii i częściej umierają z powodu COVID-19. W naszej strefie klimatycznej mamy duże niedobory tej witaminy, dlatego część ekspertów radzi przyjmować ją profilaktycznie, również w momencie potwierdzenia zakażenia.

5. Preparaty cynku. W badaniach eksperymentalnych cynk hamował namnażanie różnych wirusów, wzmagał produkcję niektórych naturalnych substancji przeciwwirusowych (interferony), stymulował pracę komórek odpornościowych. Brak szerszych badań naukowych dotyczących korzyści stosowania cynku w COVID-19, jednak cześć ekspertów go ze względu na potencjalne korzyści i niewielkie ryzyko działań niepożądanych.

Czerwona piątka: leki (dziś) nierekomendowane

Te leki nie powinny być, na podstawie dzisiejszego stanu wiedzy, stosowane w COVID-19.

1. Chlorochina. Była zarejestrowana pomocniczo do stosowania w zakażeniach SARS-CoV-2 w Polsce między marcem a październikiem 2020 r. W przeprowadzonych na świecie w tym czasie badaniach nie udowodniono korzyści ze stosowania tzw. leków przeciwmalarycznych w COVID-19. Wskazywano za to na ryzyko groźnych powikłań kardiologicznych (przede wszystkim zaburzeń rytmu serca). Większość negatywnych badań dotyczyła jednak pochodnej chlorochiny (hydroksychlorochiny). Część ekspertów nadal widzi potrzebę dalszych badań nad chlorochiną i innymi lekami tej grupy, zwłaszcza w połączeniu z niektórymi antybiotykami, preparatami cynku czy witaminą D. Zauważono, że na kontynencie afrykańskim, gdzie z powodu malarii miliony osób przyjmują na stałe te leki, odnotowuje się najmniej przypadków zakażeń SARS-CoV-2.

2. Amantadyna. Dobrze znany lek przeciwko chorobie Parkinsona, wykazujący działanie przeciwwirusowe w stosunku do grypy typu A. Może wywoływać liczne działania niepożądane: pobudzenie, bezsenność, drgawki, omamy, halucynacje. Wprowadzenie tego leku do praktyki leczenia COVID-19 muszą poprzedzić wieloośrodkowe badania kliniczne na tysiącach chorych, a nie obserwacje pojedynczych lekarzy.

3. Iwermektyna, czyli „południowoamerykańska amantadyna”. W Polsce lek dostępny tylko dla zwierząt. Maść z iwermektyną to skuteczny lek na wszy, świerzb. Doustnie iwermektyna sprawdza się w walce z glistą ludzką i owsikiem. Działa przeciwwirusowo na niektóre wirusy RNA. Części publikowanych badań nad iwermektyną zarzucono nieuczciwość naukową i fałszowanie danych. Badania trwają, obecnie jednak nie zaleca się prób stosowania tego leku (za wyjątkiem badań klinicznych).

4. i 5. Melatonina oraz famotidina. Nie znajdują się w żadnych zaleceniach ekspertów w zakażeniach SARS-CoV-2. Wbrew racjonalnym przesłankom i tzw. medycynie opartej na wiedzy, dodano te właśnie dwa leki do „koktajlu” zaaplikowanego prezydentowi Donaldowi Trumpowi w 2020 roku. Melatonina ma wpływać na układ odpornościowy, wygaszać odczyn zapalny, działać łagodnie przeciwwirusowo. Famotidina to popularny lek przeciwwrzodowy, część ekspertów (zwłaszcza amerykańskich) postrzega ją jako lek przeciwhistaminowy pomocny w terapii niewydolności oddechowej i zapalenia płuc.

Najbardziej kuriozalny argument na rzecz stosowania melatoniny, jaki pojawia się w pracach naukowych, to obserwacje, że niezwykle wysokie stężenia tego hormonu obserwuje się u nietoperzy. A skoro stworzenia te, same przenosząc koronawirusy, nie mają objawów zakażenia SARS-CoV-2, to może melatonina działa ochronnie. Czyżby to właśnie te argumenty zadziałały na konsylium lekarzy amerykańskich opiekujących się w 2020 r. Donaldem Trumpem?

Biała „piątka”: leki budzące nadzieję

To leki stosowane w onkologii, reumatologii, kardiologii. Trwają badania nad ich stosowaniem w COVID-19.

1. Nitazoksanid. Lek odrobaczający, mający też właściwości przeciwwirusowe. Postuluje się możliwość stosowania go w łagodnych zakażeniach SARS-CoV-2.

Czytaj też:
Prof. Flisiak nie zgadza się z WHO ws. remdesiviru. „Polskie badania wskazują na jego przydatność”

2. Plitidepsyna. Lek zarejestrowany na świecie w szpiczaku mnogim, wywodzi się z substancji otrzymywanej z morskich osłonic żyjących w Morzu Karaibskim.

3. Griffitsyna. Lek otrzymany z czerwonych alg morskich rodzaju Griffithsia. Wiąże się z białkiem S wirusa SARS-CoV-2, wykazuje również przeciwwirusową aktywność w stosunku do wirusa Ebola. Niektóre modyfikowane organizmy roślinne (jak tytoń) mogą produkować griffitsynę, dlatego jeśli lek okazałby się skuteczny, to jego cena nie byłaby tak wysoka jak nowoczesnych leków biotechnologicznych.

4. Leki przeciwdepresyjne: fluoksetyna, escitalopram. Mogą mieć łagodne działanie przeciwpłytkowe (rozrzedzające krew), a dzięki temu zapobiegać powikłaniom zakrzepowym u osób z COVID-19.

5. Kwas acetylosalicylowy, czyli aspiryna. Powikłania zakrzepowo-zatorowe są bardzo częstą przyczyną ciężkiego przebiegu, powikłań i zgonów z powodu COVID-19. Dlatego lekarze często sięgają zarówno po leki przeciwpłytkowe (kwas acetylosalicylowy, czyli aspirynę), jak leki przeciwzakrzepowe (heparyny, doustne leki przeciwkrzepliwe) oraz leki korzystnie działające na ścianę naczynia, regenerującą ją i działające słabo przeciwzakrzepowo (sulodeksyd).

Czym leczony był Donald Trump?

Prezydent Donald Trump, najważniejszy człowiek świata zakażony SARS-CoV-2 w 2020 r., dostawał:

- mieszankę dwóch typów przeciwciał: kasiriwimab/imdewimab, remdesiwir, deksametazon, cynk, witaminę D, kwas acetylosalicylowy, melatoninę famotidinę.

Autor: Prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak – kardiolog, internista, hipertensjolog, farmakolog kliniczny. Współautor i współredaktor pierwszej polskiej monografii naukowej poświęconej COVID-19 Koronawirus SARS-CoV-2 – zagrożenie dla współczesnego świata” (Wyd. Naukowe PZWL, Warszawa). FB: Prof. Krzysztof J. Filipiakm IG: profkrzysztofjfilipiak

Artykuł został opublikowany w 1/2021 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3
  •  
    A tlenek azotu, o którym tyle się pisze ostatnio ? Tu ani słowa.
    • Przynajmniej nie zatłuką, hehe
      • Interes najważniejszy ,celowo jest blokowane leczenie by ludzie umierali, przeciez nawet podpalają fabryki lekarstw. To jest jakiś taniec szalonych którzy licza na zarobek z covida

        //