Poradnik Krzysztofa Oppenheima: Jak uchronić się przed covidowym bankructwem. Oto najważniejsze kroki

Poradnik Krzysztofa Oppenheima: Jak uchronić się przed covidowym bankructwem. Oto najważniejsze kroki

Fala bankructw przetacza się przez polskie firmy (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Niektórych przedsiębiorców poraził całkowity zakaz prowadzenia działalności. Niektórzy zanotowali znaczący spadek przychodów. Nazywam ich pandemiczną „grupą Zero”. To dla nich przeznaczony jest dzisiejszy poradnik.

Widzę wasze zmęczone, zatroskane twarze. Na pewno zadajecie sobie pytanie: czy dowiem się dziś, czegoś, o czym jeszcze nie wiem? Odpowiem zatem tak: nie liczcie z mojej strony na cuda, bo w tej dziedzinie się nie specjalizuję. Być może, dla części z Was, rady z dzisiejszej prelekcji nie będą niczym nowym. Tym lepiej! W takiej sytuacji – po prostu wprowadźcie je w czyn. Zawsze jednak powtarzam, jak podchodzić do sytuacji kryzysowej: nawet jeśli uznałeś takową za katastrofę w finansach, to zapanuj nad emocjami! Jeśli nie jesteś w stanie swojej sytuacji ocenić „na chłodno”, udaj się po radę do kogoś, kto będzie mógł ci w tym pomóc.

Od czego zatem zacząć planowanie działań ratunkowych? To oczywiste: od własnej głowy. Czyli od własnych myśli, tak by konstrukcja wzięła górę nad destrukcją. Dlatego pierwszy krok, który uznaję za konieczny, to:

1. Pogódź się ze stratami!

W sytuacji zakazu prowadzenia działalności lub jej ograniczenia straty muszą się pojawić. Zwykle bardzo bolesne, bo zupełnie niezawinione. Wtedy piekielnie ważne jest, jak do nich podejdziesz. Na razie porozmawiajmy o pieniądzach.

Miałeś majątek wart 2 miliony zł. Po paru miesiącach uszczuplił się np. do jednego miliona. Jesteś zrozpaczony, że tak krótkim czasie straciłeś milion złotych i nie możesz sobie z tym poradzić. A ja mówię: przecież masz cały czas majątek wart milion złotych! I pewnie 90 proc. Polaków uznałoby to za bajeczne bogactwo. Jeśli będziesz dalej rozpaczał nad poniesioną stratą, zamiast ruszyć głową i zacząć zarabiać – stracisz także tę drugą połowę zdobytego wcześniej majątku.

Czytaj też:
Eksperci pokazują patenty, jak można prowadzić biznes mimo obostrzeń. „To proste, ale trzeba podjąć ryzyko”

Jak mawia znane powiedzonko, pieniądze to nie wszystko. To prawda. Tu przypomnę tragiczną historię wspaniałego człowieka, Jarosława Gasika – restauratora z Wrześni, który w grudniu ubiegłego roku odebrał sobie życie.

Pan Gasik nie mógł pogodzić się ze utratą wizerunku i przede wszystkim honoru – pieniądze w tym wypadku miały dlań wartość drugorzędną. Były w jego przypadku tylko środkiem, a nie celem.

Ta nad wyraz tragiczna historia jest właśnie przykładem, jak ważna jest praca nad własną psyche. Zawsze to próbuję wbić do głowy moim klientom: nie obwiniaj się za wszystko, to nic nie da. Gasika nie mógł pogodzić się z czymś dla uczciwego człowieka tak strasznym jak utrata twarzy. Nie można tak podchodzić do sytuacji, za którą nie ponosi się żadnej winy. Najpierw uświadom to sobie sam, potem próbuj przekazać tę opinię wierzycielom.

Tak czy owak, w twojej sytuacji, straty są nieuniknione: i finansowe, i te wizerunkowe. A ty musisz się z tym po prostu pogodzić.

2. Podejdź do kosztów zgodnie zalecaniami antywindykacji

Najgorszym z obostrzeń jest oczywiście pełny zakaz prowadzenia działalności. Czasem jednak biznes chodzić może, ale na dużo niższych obrotach. Wówczas może się zdarzyć, a nawet jest prawdopodobne, że bilans miesięczny wychodzi na minusie. Oznacza to, że trzeba się przyjrzeć przede wszystkim kosztom. Głównym dążeniem w takiej sytuacji jest to, aby przynajmniej nie dokładać. Zwykle w takiej sytuacji słyszę od moich klientów: nie da się! Wtedy mówię: pokaż mi swoje stałe koszty, a ja ci wskażę te, które śmiało od dziś możesz zignorować. Na przykład niezabezpieczone kredyty bankowe. Na ten temat wypowiadałem się na innym wykładzie, treść znajdziesz tutaj.

3. Nie czekaj biernie na systemową pomoc

Kolejne tarcze, ciągłe obietnice i deklaracje wszelkiej pomocy dla przedsiębiorców – słyszymy o tym od początku pandemii. Powiem ci, co zatem dostaniesz: albo nic, albo nędzny grosik. Oczywiście: jak dają, to bierz. Ale nie może być to podstawą twoich nadziei, że wszystko się ułoży i wróci do normy dzięki finansowemu wsparciu ze strony rządu.

4. Nie licz, na to, że uratują cię systemowe rozwiązania

Mam tu na myśli dwie metody działania: skorzystanie z możliwości, jakie daje ustawa Prawo restrukturyzacyjne lub pozwanie rządu o stosowne odszkodowanie.

Czemu nie iść w stronę restrukturyzacji sądowej? Bo to nie działa. Niemal zupełnie.

Może okazać się to skuteczne w jednym przypadku na 50. W każdym innym będzie to twój gwóźdź do trumny. Co najwyżej zasilisz potężną kasą wybraną kancelarię doradców restrukturyzacyjnych, którzy będą przekazywać ci skrajnie inną opinię na temat możliwości zawarcia ugody z wierzycielami.

A czemu nie pozew przeciwko państwu? Przecież ostatnio WSA w Opolu jednoznacznie orzekł, że lockdown jest niekonstytucyjny i nielegalny. Oto dlaczego nie szedłbym w tym kierunku: tak się składa, że w takich sprawach rząd jest sędzią we własnej sprawie. Więc co z tego, że masz rację? Naprawdę wierzysz w niezawisłość sądów? No to chyba za często w sporach sądowych nie uczestniczyłeś. Ale może tak zakończmy tę kwestię: jak koniecznie chcesz iść z takim pozwem do sądu, to próbuj. Ale nie może to być twoja jedyna, ostatnia deska ratunku.

5. Chroń majątek, zamiast go zadłużać!

Domyślam się, że tym, czego najbardziej ci teraz brakuje, są środki finansowe. Być może już kompletnie utraciłeś płynność bieżącą i będziesz chciał tę płynność odzyskać przez pożyczkę lub pożyczki. Jeśli w twojej sytuacji będzie to absolutnie niezbędnie (a to można ocenić znając dokładnie temat), zapamiętaj te dwie żelazne zasady „ratunkowego” zadłużania się:

  • Nigdy nie pożyczaj – w takich sytuacjach – pieniędzy od rodziny czy przyjaciół
  • Nie zabezpieczaj pożyczek „ratunkowych” posiadanym majątkiem

Z majątkiem jest dokładnie odwrotnie: jeśli takowy posiadasz (np. dom, mieszkanie czy inne nieruchomości) twoim zadaniem jest go chronić. Czyli dobrze zabezpieczyć się przed sytuacją, kiedy części długów nie będziesz w stanie spłacić. Jak tego nie zrobisz, o twój majątek mogą się upomnieć wierzyciele. I zlicytować go z udziałem komornika. Na temat zabezpieczenia majątku wypowiadałem się tutaj.

6. Nie możesz prowadzić biznesu? Szukaj obejścia zakazu!

Co już wiemy, analizując stosowne akty prawne, obowiązujące w naszym kraju? To już podkreślałem: zakaz prowadzenia działalności gospodarczej jest niekonstytucyjny i nielegalny. Wniosek: racja jest po twojej stronie.

Jednak, tak działa nasz wspaniały system, że rację ma niemal zawsze silniejszy. To znaczy, że obowiązuje prawo pięści. Mimo, że masz rację i nie przejmujesz się urzędowym zakazem prowadzenia np. kawiarni, hotelu czy siłowni – jeśli dostaniesz potężną karę, to wcale nie znaczy, że sąd ci ją uchyli.

Czytaj też:
Oppenheim o upadłości konsumenckiej: Jak łatwo wpaść w pętlę kredytową

Co zatem jest zdecydowanie bardziej bezpieczne? Pokonaj wroga (czyli system) sprytem i szukaj obejścia przepisów zakazujących prowadzenia danego biznesu. Jeden taki przypadek, dotyczący klubów fitness, opisywałem niedawno.

Zamiast prowadzić siłownię, przeprowadzasz kursy na trenerów fitness. Szkolenie zawodowe nie jest zabronione, a do ewentualnego przebranżowienia się zachęcał nawet rząd: w osobie wiceministra finansów Piotra Patkowskiego.

No dobrze, pewnie zapytacie – a co będzie, jeśli taka „sztuczka” się nie sprawdzi? I mimo to zostaniemy ukarani potężną karą? W kolejnym odcinku Poradnika, skoncentruję się głównie na prewencji.


Krzysztof Oppenheim: ekspert finansowy, związany z bankowością od 1993 r. Specjalizuje się m.in. w antywindykacji, pomocy frankowiczom oraz zadłużonym przedsiębiorcom, a także w upadłości konsumenckiej. Wiceprzewodniczący Zespołu Roboczego ds. Upadłości i restrukturyzacji, działającego w ramach Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców. Założyciel Fundacji Praw Dłużnika „Dłużnik też Człowiek”. Od lipca 2016 roku prowadzi kancelarię antywindykacyjną http://krzysztofoppenheim.pl/
Artykuł został opublikowany w 2/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0