Kulisy walki Gowina o miejsce w rządzie. „Nie potrafił rozstać się z władzą”

Kulisy walki Gowina o miejsce w rządzie. „Nie potrafił rozstać się z władzą”

Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin
Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
– Po wyborach prezydenckich Jarosław Gowin umówił się na pojednawczą kolację z Adamem Bielanem. Mimo, że nie był już ministrem, to spotkanie miało się odbyć w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego. Okazało się, że Gowin zaanektował sobie kanciapę po BOR-owcach, gdzie były trzy krzesła i stół, a na dodatek było ciemno. Tak trudno było mu się rozstać z władzą – opowiada nasz informator.

Jarosław Gowin miał mocno przeżyć odejście z rządu na początku kwietnia ubiegłego roku, gdy dochodziło do sporów dotyczących możliwości i sposobu przeprowadzenia wyborów prezydenckich w czasie pandemii. – Przesiadywał w biurze Porozumienia na Wilczej od rana niemal zupełnie sam. Towarzyszyły mu tylko sekretarki. Nie potrafił sobie znaleźć żadnego zajęcia – opisuje polityk Porozumienia. Decyzja o dymisji była dla wicepremiera bardzo trudna, co pokazała jego ostatnia przed odejściem z rządu rozmowa z Adamem Bielanem. – Pokłócili się na Whatsappie. Bielan chciał się spotkać, Gowin mu odmówił. Powiedział, że składa dymisję i nie ma o czym rozmawiać – opowiada nasz rozmówca.

Po wygranych przez Andrzeja Dudę wyborach Jarosław Gowin miał zacząć zabiegać o powrót do rządu. – Przez asystenta umówił się 14 lipca na kolację z Adamem Bielanem. Był problem z miejscem, bo Gowin nie był już ministrem. Mimo tego spotkanie zostało zorganizowane w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego. Po wejściu okazało się, że Gowin zaprosił Bielana do kanciapy po BOR-owcach, gdzie były trzy krzesła i stół, a na dodatek było ciemno. Bo właśnie ten pokój zaanektował sobie w ministerstwie. A na kolację jego asystent przyniósł sushi i pałeczki – opowiada nasz informator.

Kaczyński ukradnie partię Gowinowi?

I dodaje, że ta sytuacja tylko pokazuje, jak trudno było się Jarosławowi Gowinowi rozstać się z władzą.

– Wtedy powiedział Bielanowi, że jeśli z Kaczyńskim będą mu chcieli ukraść partię, założy nową – mówi polityk Porozumienia.

Tego samego wieczora politycy ustalili plan działania. Bielan miał pomóc Gowinowi wrócić do rządu. A dwa dni później zdaniem naszego rozmówcy prezes Porozumienia zobaczył się z Jarosławem Kaczyńskim. Powrót do rządu polityk miał przyjąć z dużą ulgą. – Przecież Gowin przez dużą część swojej politycznej kariery był w rządzie, jak nie PiS, to Platformy. Łącznie 8 lat do teraz obejmował stanowiska ministerialne. On jest uzależniony od sprawczości – twierdzi nasz rozmówca.

Źródło: Wprost
-
 2