Czy kogoś dziwi libacja na Krupówkach? „Traktuje się nas jak bohaterów gry The Sims”

Czy kogoś dziwi libacja na Krupówkach? „Traktuje się nas jak bohaterów gry The Sims”

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego dotycząca także zajściom w Zakopanem
Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego dotycząca także zajściom w Zakopanem / Źródło: Newspix.pl / D. Burzykowski
Sama nie wybrałabym się na koronaparty na Krupówkach (latem także nie brałam udziału w koronaturnusach nad Bałtykiem), co więcej – własny urlop spędziłam w mieście, zachowując reżim sanitarny i zdrowy rozsądek. Jednak czy was, drodzy politycy, rządzący, ministrowie, naprawdę dziwią reakcje ludzi, którzy od prawie roku (z przerwami), w trosce o nasze życie i zdrowie, ale jednak trzymani są przez was na smyczy? A może sami nie doświadczyliście, jak bolesny jest lockdown, skoro szusowaliście na nartach, odpoczywaliście w spa, czy załatwialiście sobie odporność poza kolejnością szczepiąc się w grupie „0”? Może trzeba wam opowiedzieć, co dla Kowalskiego, także przedsiębiorcy, oznacza rok w zamknięciu?

– Nie chciałbym, żeby Krupówki stały się początkiem trzeciej fali pandemii koronawirusa w Polsce – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, weekendowe tańce i śpiewy w centrum Zakopanego nazwał „wyrazem absolutnego braku odpowiedzialności”. Owszem, zachowanie tłumu demonstracyjnie pokazującego, gdzie ma obostrzenia – jak choćby noszenie maseczek – mądre nie było. I być może jego konsekwencje, jak dziś mówi minister zdrowia, będą opłakane. Czego sama się obawiam.

Choć nie staję w obronie imprezowiczów z Krupówek, to widzę narastające w ludziach frustracje. A, że alkohol wzmaga tęsknotę (za czasem sprzed pandemii także), nawet ten pity nielegalnie, wszak „konsumpcja” w knajpach zabroniona, efekt był do przewidzenia. I dziwi mnie, że nikt z grzmiących dzisiaj o „niedopuszczalnych” i „nieodpowiedzialnych” zachowaniach o tym wcześniej nie pomyślał, np. wtedy, gdy w obawie przed szerzącym się na wyciągach narciarskich koronawirusem, zamykano stoki.

I tak Krupówki stały się imprezowym centrum Polski, z dantejskimi scenami, „Miłością w Zakopanem”, burdami i alkoholowymi „zgonami” w śniegu.

I w tym miejscu pozwolę sobie ponowić pytanie: Czy kogoś to naprawdę dziwi? Że po wielu miesiącach narodowej kwarantanny Polacy tak tłumnie ruszyli do Zakopanego, w którym akurat odbywały się zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, w lutym leży śnieg i w końcu uruchomiono wyciągi? Serio, takie to dziwne? Pierwszy raz na Krupówkach wiśniówka lała się strumieniami?

Konsumpcja zakazana

Mam dosyć traktowania nas jak bohaterów gry „The Sims”. Stwarzania często pozbawionego logiki świata i obserwowania, kiedy ludzie w tym świecie się pogubią. Otwierania hoteli „na próbę”, straszenia kolejnymi lockdownami i oczekiwania, że wszyscy będziemy się zachowywać racjonalnie, tym bardziej – czego doświadczamy od prawie roku – sam rząd racjonalnie się nie zachowuje.
Artykuł został opublikowany w 7/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1