„Rewolucja” na Krupówkach”? Ostrożnie z tym entuzjazmem

„Rewolucja” na Krupówkach”? Ostrożnie z tym entuzjazmem

Krupówki, Zakopane, w dniu konkursu skoków narciarskich. Tłumy na ulicy pomimo pandemii i obostrzeń
Krupówki, Zakopane, w dniu konkursu skoków narciarskich. Tłumy na ulicy pomimo pandemii i obostrzeń / Źródło: Newspix.pl / Fot Michal Stawowiak / Newspix.pl
Podobno na Krupówkach doszło po antypisowskiego powstania, które swoim rozmachem przyćmiewa Strajk Kobiet i wszystkie protesty w obronie sądów razem wzięte. Tylko patrzeć, a reżim rozpadnie się na kawałki i to zanim zakopiańscy powstańcy wyleczą walentynkowego kaca.

Wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią, że koniec PiS już bliski. Gdyby uwierzyć „Gazecie Wyborczej”, ostatnim gwoździem do trumny dławiącego Polskę reżimu był słuszny zryw narodu, znękanego rokiem pandemicznych obostrzeń. Lud okazał się wyposzczony i złakniony normalnych o tej porze roku rozrywek, czyli zbiorowego chlania na umór na Krupówkach, na pohybel maseczkom, dystansowi społecznemu i wszystkim uciążliwościom pandemicznej codzienności.

Normalne pijackie brykanie

W nerwowej politycznie atmosferze, wyznaczanej przez nadzieje na woltę Jarosława Gowina i sklecenie wielkiej koalicji wszystkich przeciw Kaczyńskiemu, całkiem w sumie niewinna i łatwa do przewidzenia ruchawka w Zakopanem urosła do rozmiarów buntu większego niż wszystkie poprzednie. To, że „Wyborcza” dała się ponieść emocjom i odtrąbiła narodziny ulicznej insurekcji, nawet mnie nie dziwi. Wobec rozmaitych słabości opozycyjnych inicjatyw zrozumiałe jest chuchanie nawet na najbardziej absurdalne iskierki nadziei.

Artykuł został opublikowany w 7/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0