Tylko niektóre media zarabiają na rządowej kampanii. „Takimi kwotami nikt się nawet nie przejmuje”

Tylko niektóre media zarabiają na rządowej kampanii. „Takimi kwotami nikt się nawet nie przejmuje”

Billboard kampanii #SzczepimySię
Billboard kampanii #SzczepimySię / Źródło: Centrum Informacyjne Rządu
Kampania zachęcająca Polaków do zaszczepienia się przeciwko Covid-19 ruszyła pod koniec 2020 r. Od kilku tygodni trwa jej najważniejsza część, czyli emisja spotów z udziałem m.in. aktora Cezarego Pazury. Spoty można oglądać w mediach publicznych i części mediów prywatnych. Wszyscy emitują te same materiały, ale nie wszyscy robią to na jednakowych zasadach. Kto zarabia, a kto zrzekł się wynagrodzenia za emisję? Kancelaria Prezesa Rady Ministrów unika odpowiedzi.

– Teraz od 27 grudnia rusza taka pełnoformatowa kampania, która będzie najpierw informować a z czasem zachęcać do tego, żeby przyjąć szczepionkę. Ta kampania w pierwszej części ukierunkowana będzie przede wszystkim do seniorów – zapowiadał w ostatnich dniach grudnia 2020 r. Michał Dworczyk. Szef KPRM informował też, że kampania będzie prowadzona w mediach tradycyjnych i społecznościowych.

Spoty w ramach kampanii #SzczepimySię zaczęły pojawiać się w mediach zgodnie z planem. Od stycznia możemy oglądać trzydziestosekundowe nagranie z udziałem ambasadora Narodowego Programu Szczepień Cezarego Pazury, a także o połowę krótszy spot informacyjny. Emitują je m.in. kanały Telewizji Polskiej i telewizje prywatne. – Nie wszyscy robią to bezkosztowo, w poczuciu misji. Michał Dworczyk apelował na początku roku do zarządów, żeby wsparły akcję bez pobierania za to pieniędzy, ale odzew był różny – nasze źródło zbliżone do KPRM potwierdza informację, która już pod koniec stycznia pojawiła się na stronach magazynu „Press”. Kto potraktował sprawę komercyjnie i zarabia na #SzczepimySię?

Źródło: Wprost
-
 1