Przeżył koszmar w getcie. Tragiczne losy znanego pisarza

Przeżył koszmar w getcie. Tragiczne losy znanego pisarza

Bruno Schulz
Bruno Schulz / Źródło: Domena publiczna
Michaił Bułhakow i Bruno Schulz – dwie wielkie postacie literatury nie tylko rosyjskiej i polskiej, ale światowej. Nie cieszą się taką sławą, jak na przykład Stephen King czy Dan Brown, bo to co robili to była poważna literatura i w literackiej hierarchii ich miejsce jest o wiele pięter wyżej, gdzieś tam, gdzie lokuje się Faulkner czy Joyce. Obaj doświadczyli wszystkiego, co najgorsze w ich czasach i miejscach, w których żyli. Bułhakow był otoczony donosicielami i doświadczył skrajnej biedy, natomiast Schultz zginął z kolei w tragicznych okolicznościach - w getcie w Drohobyczu.
Przypadek sprawił, że dwa wydawnictwa wydały w krótkim odstępie czasu fundamentalne biografie pisarzy, którzy byli niemal rówieśnikami – Michaił Bułhakow urodził się w 1891 roku, Bruno Schulz rok później. Pierwszy mieszkał i zmarł w 1940 roku w Moskwie, drugi całe życie spędził w Drohobyczu i tam zginął zastrzelony przez gestapowca w 1942 roku. Bułhakow był z zawodu lekarzem, ale dość szybko został zawodowym literatem, a okazjonalnie pracował etatowo w jakiejś redakcji czy teatrze. Schulz przez całe życie był nauczycielem rysunku i prac ręcznych w swoim mieście, a pisał niejako „po godzinach”, więc jego dorobek pisarski jest mniejszy objętościowo niż dorobek Bułhakowa. Obaj doświadczyli wszystkiego, co najgorsze w ich czasach i miejscach, w których żyli.
Artykuł został opublikowany w 32/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

//