Dlaczego Czarnek przypomina Giertycha. Jak kolejni ministrowie niszczyli polską edukację

Dlaczego Czarnek przypomina Giertycha. Jak kolejni ministrowie niszczyli polską edukację

Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Popularna gra karciana „oczko” polega na takim dobieraniu kolejnych kart, żeby ich wartość liczbowa była jak najbliższa 21. Wygrywa ten, kto trafi oczko lub będzie najbliżej. Do przejęcia funkcji ministra edukacji szykuje się właśnie Przemysław Czarnek, który będzie 21 szefem MEN w niekomunistycznej historii Polski, ale w tym przypadku trudno mówić o szczęśliwym trafieniu. Dotychczasowi ministrowie edukacji urzędowali na tym stanowisku średnio przez ponad rok. To karuzela kręcąca się szybciej niż ta, z której często spadają trenerzy pracujący w klubach piłkarskiej ekstraklasy. Podobne też bywają efekty częstych zmian.

O Przemysławie Czarnku napisano w ostatnich dniach i tygodniach wiele. Obszerną sylwetkę posła PiS można również znaleźć we „Wprost”. Polityk nie jest głównym bohaterem tego tekstu, ale poprosiliśmy go o kilka słów na temat najbliższych planów w roli ministra edukacji i nauki (po kilkunastu latach przerwy obie funkcje znów zostaną połączone). Nie skorzystał z okazji.

Artykuł został opublikowany w 37/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2
  • przecież Giertych okazał się koniem tyfusa.

    ludku, ogarnij się.
    •  
      Prof. Czarnek jest atakowany za to, że ma odwagę nazywać rzeczy po imieniu. A najbardziej lewaków wkurza to, że to on ma rację, bo zło zawsze należy nazywać złem, niezależnie od tego, jakie barwy przybierze.

      //