Gliński wstrzymał miliony dla celebrytów. Winą obarczono algorytm, ale zawiodło coś innego

Gliński wstrzymał miliony dla celebrytów. Winą obarczono algorytm, ale zawiodło coś innego

Piotr Gliński
Piotr Gliński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Nie setki zmarłych na koronawirusa, nie zadymy na Marszu Niepodległości i nawet nie wybory w USA. Nic tak skutecznie nie podgrzewało nastrojów w weekend, jak nazwany „celebryta plus” program wsparcia dla branży artystycznej. Program zasilający braci Golec dwoma milionami złotych i dopłacający do serialowych aktorów, którzy w pandemii nie stracili pracy. Wicepremier i minister Piotr Gliński początkowo skandal bagatelizował, kpił, a w końcu poinformował o wstrzymaniu wsparcia. Winą obarczono algorytm, ale zawiodło coś innego.

Mający ratować branżę artystyczną program Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, stał się farsą dostarczającą pomysłów na nowe memy. Od nazwisk i nazw najbardziej znanych beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury internet zapłonął w piątek.

Czytaj też:
Lekarze mówią o dramacie. Brakuje osocza ozdrowieńców. Sprawdź, gdzie znajdziesz punkt pobrań

Bracia Golec, Sławomir Świerzyński i jego Bayer Full, Kamil Bednarek, Enej, grupa Weekend, Beata Kozidrak, Justyna Steczkowska, Rafał Maserak, popularny kiedyś raper Mezo, Małgorzata Foremniak, znany z roli w „Na Wspólnej” Tomasz Schimscheiner, managerka Agnieszki Chylińskiej, kojarzony z hitem „Suczki” Doniu, Jarosław Kret, znane tylko miłośnikom disco polo grupy: Power Play i Mejk czy aktywny w najdalszych zakamarkach internetu twórca, kryjący się pod pseudonimem Borys LBD – to tylko niektórzy ze skutecznie wnioskujących o państwową pomoc. Pomoc dość znaczącą, bo np. twórczość tego ostatniego, stojącego za hitem „Jessica” (tylko dla ludzi o mocnych nerwach) Borysa LBD, ministerialny algorytm wycenił na prawie 30 tys. zł.

Nie popadając w niepotrzebny populizm, warto zauważyć, że wsparcie dla pana Borysa to prawie 10 średnich pensji ratownika medycznego, który w Polsce najczęściej może liczyć na ok. 3 tys. zł pensji brutto. Nie jest to jednak kwota robiąca największe wrażenie na przeglądających listę beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury (jest dostępna w całości na stronach MKiDN). Przy prawie 2 mln zł dla braci Golec, Borys LBD wypada wręcz mizernie. „Skromnie” wygląda też kwota uzyskana przez Małgorzatę Foremniak. Ostatnio realizująca się głównie przez zasiadanie w jury popularnych talent show, celebrytka znalazła się na liście beneficjentów z wynikiem 77 tys. zł. Jak motywowała swoją trudną sytuację? Nie wiadomo, bo treści wniosków nie udostępniono. Tabloidy informowały jednak, że przez odwołanie programu, w którym jurorowała, mogła stracić nawet 200 tys. zł. Chodziło jednak o 13. edycję show, w którym Foremniak występowała od samego początku.

Artykuł został opublikowany w 43/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2
  •  
    A czy PiS wie co to jest odpowiedzialność?
    Ciekawe jak PiSowcy by wytłumaczyli ten znak który U.S. Prezydent Harry S. Truman mial na swoim biurku w Oval Office: "The buck stops here".
    Wyjaśnię ze to powiedzenie przekazuje zwięźle, że ten kto podejmuje decyzje ponosi ostateczną odpowiedzialność za te decyzje.
    Może pomoże, że w Norymberdze w 1945 roku, sąd nie uznawał tłumaczenia "wykonywałem rozkazy". Bo ten co wykonuje rozkaz ponosi odpowiedzialność za to co robi, a ostateczną odpowiedzialność ponosi ten co wydal rozkaz (ten juz nie może zwalać odpowiedzialności wyżej).
    • bez-nazwy   IP
      Dziwisz ma klasę Martyniuka i zasługuje na dotację-hej.

      //