69-latka spędziła dobę na SOR na wózku inwalidzkim. Bez jedzenia i picia

69-latka spędziła dobę na SOR na wózku inwalidzkim. Bez jedzenia i picia

Międzyleski Szpital Specjalistyczny
Międzyleski Szpital Specjalistyczny / Źródło: MSSW
69-letnia kobieta, po trzech udarach, z silnymi zawrotami głowy i zaburzeniem równowagi, spędziła ponad dobę na oddziale ratunkowym Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie. Czekała na SOR bez jedzenia i picia, śpiąc na wózku inwalidzkim, bo placówka nie miała dla niej łóżka. – Po pytaniu, dlaczego mama tyle czasu siedzi na wózku, usłyszałam, że nie ma wolnych łóżek, a pacjentom na SOR nie dają jedzenia – mówi „Wprost” Anna Nowak, córka pacjentki. Szpital twierdzi, że pretensje rodziny są nieuzasadnione.

Aktualny obraz stanu służby zdrowia jest taki, że w dobie pandemii każdy, kto trafia do szpitala z innego powodu niż koronawirus, jest traktowany jak pacjent drugiej kategorii. Potwierdza to historia 69–letniej Haliny Nowak.

Artykuł został opublikowany w 45/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2
  • bez-nazwy   IP
    Skandaliczne, ale w listopadzie u.r. jeszcze przed pandemia to samo spotkało mojego ojca w szpitalu MSWiA w Warszawie. Ojciec, 93 letni czekał na SoR 25 godzin. Czuwalam nad nim i odnosiłam jedzenie i picie. To to prostu taki standard w polskiej NFZ -towej służbie zdrowia. Szkoda tylko , że inne zasady obowiązują wobec decydentów tego kraju
    • bez-nazwy   IP
      A łóżka w szpitalu narodowym? Atrapy? A może czekają na kaczora

      //