Zmienię pracę, zacznę biegać, schudnę, znajdę męża. Też robisz plany noworoczne? Sprawdź, gdzie popełniasz błąd

Zmienię pracę, zacznę biegać, schudnę, znajdę męża. Też robisz plany noworoczne? Sprawdź, gdzie popełniasz błąd

Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock
Rok 2020 wyjątkowo brutalnie pokazał nam, jak bardzo nasze plany mogą zostać zweryfikowane przez rzeczywistość. Zobaczyliśmy, jak trudno jest planować i że perspektywa „planowania” powinna być zdecydowanie krótsza. Czy zatem w ogóle warto wymyślać sobie noworoczne cele? I jeśli tak, to jak potem skutecznie je realizować?

Któż z nas nie wypowiedział ostatnio słów „niech 2020 rok już się skończy”? Właśnie. Staliśmy w bokach startowych, żeby rozpocząć nowy, lepszy rok. Cały czas w głowie układamy plany, jak bardzo ten rok będzie inny, pomyślny i wspaniały.

Wielu z nas przez pandemię nabawiło się trochę dodatkowych kilogramów, mniej biegało, a już na pewno mniej podróżowało. To właśnie zmienimy. Wreszcie chcemy wrócić do „normalności”, albo jak to teraz mówią „nowej normalności/new normal”. Będziemy lepsi, zdrowsi, bardziej fit i bardziej nastawieni na rozwój w każdej dziedzinie życia. Tylko dlaczego, jak pokazują badania, zaledwie 8 proc. ludzi trwa w swych postanowieniach?

Czytaj też:
Rozwój osobisty w wersji online. Czy nauka zdalna może być efektywna?

Bądź SMART

Dorze jest mieć cele, do których zmierzamy. Te cele nadają naszemu życiu sens i są bodźcem do działania. Czy jednak Nowy Rok jest tym właściwym momentem na ustanawianie celów i planowanie ich realizacji?

Dla wielu z tym właśnie się kojarzy, bo działa tu pewna symbolika – początku czegoś nowego, optymistycznie patrząc „lepszego”. Pojawia się nadzieja, że to, co nie zostało przez nas zrealizowane w mijającym roku, może się wydarzyć w nowym – „lepszym”. Tak to jednak nie działa.

Nie wystarczy myśleć lepiej o przyszłości, by ona taka się stała. Samo nic się nie dzieje. Dopiero działanie doprowadza nas do realizacji celów. Samo planowanie nie wystarczy, choć czasem wydaje się, że dobry plan to połowa sukcesu. Jak ma więc wyglądać dobry plan? Powinien być SMARTny, czyli:

S – specific, konkretny

M – measurable, mierzalny

A – achievable, osiągalny

R – relevant, istotny/ważny

T – time-bound, określony w czasie.

Jeśli planujemy więcej podróżować (S), to określmy ile tych podróży chcemy odbyć (M)? Co chcemy zobaczyć? Czego potrzebujemy, żeby ten cel osiągnąć: czas, budżet, warunki, itp. (A). W jakim czasie (T)? Co to zmieni w naszym życiu i dlaczego warto to zrealizować (R)?

Plan już jest i co dalej? To właśnie najistotniejsze. Dalej potrzebne jest działanie i determinacja. Dlaczego w styczniu, czasami w lutym, siłownie są wypełnione, a już na początku marca widać coraz większe rozluźnienie? Dlaczego tej energii i zapału nie wystarcza nam na dłużej? Może właśnie warto ustawiać sobie takie cele, które są krótkoterminowe, dają nam określone efekty i mobilizują do kolejnych.

Czytaj też:
Dlaczego korporacje poparły protesty kobiet?

Bądź wytrwały

Cele długoterminowe, a postanowienia noworoczne często do takich celów zaliczamy, wymagają dużego zaangażowania i wytrwałości. Ludzie szybko rezygnują ze swoich planów, bo brak im bodźców które pomagają wytrwać w ich realizacji. Co pozwala wytrwać w realizacji celów? Mniejsze cele i ustalone nagrody. Zapominamy w całej drodze do realizacji postanowienia, żeby się nagradzać za małe sukcesy. Doceniać wysiłek, który wkładamy w realizację tego celu.

Jeśli postanowienie, które sobie wyznaczyliście jest dla was ważne, to jest duża szansa, że je zrealizujecie jeśli tylko... podzielicie je na mniejsze części.

Nie można od razu wystartować w maratonie, jeśli się niewiele wcześniej biegało. To może być cel długoterminowy, ale żeby do niego wytrwać, potrzebujemy ustawiać sobie kilka pomniejszych celów, np.: bieg 5km, lepsza czasówka, bieg 10 km.

Patrzmy na osiąganie tego celu nie jako na cel sam w sobie, ale jak na proces. To, co dzieje się w środku, powinno przynosić nam radość i dostarczać nagrody, wtedy szansa że wytrwamy będzie większa.

Bądź oszczędny – mniej znaczy więcej

Jeśli postanowimy „odmienić swoje życie” w 2021 roku, to ani tu nic konkretnego, ani możliwego do osiągnięcia, bo nie do końca wiadomo, kiedy uznamy, że właśnie to osiągnęliśmy.

Jeśli mamy do realizacji cele z różnych sfer, duże, wymagające od nas sporego nakładu pracy, czasu i dużej zmiany, to prawdopodobieństwo ich osiągnięcia jest bardzo małe.

Badania pokazują, że fantazjowanie na temat osiąganych celów, nie wspiera nas w ich realizacji (źródło „WOOP, skuteczna metoda osiągania celów”, Gabriele Oettingen).

Kiedy już wyobrazimy sobie, jak bardzo będziemy szczupli i bogaci, gdzieś po drodze zgubimy chęci do działania i determinację żeby wytrwać. Wizualizacja naszych celów bywa bardzo skuteczna, nie dzięki zobaczeniu efektów naszych marzeń, ale wyobrażając sobie drogę, jaką mamy przebyć żeby te cele osiągnąć. Planowanie noworoczne nie może pozostać w świecie magii i fantazji, jak to się mocno kojarzy z symboliką sylwestra i nowego roku. Chcąc zrealizować cele noworoczne należy przejść od fantazji, do konkretów i działań.

Utrwal i pochwal się

Urealniając wizję swoich postanowień noworocznych warto je utrwalić. Może to zostać zapisane, może zostać narysowane. Zachęcam do stworzenia celów wspólnie z bliskimi, przyjaciółmi, w zaufanym kręgu osób. Taka praca nad celami poza dobrą zabawą jest też publicznym zobowiązaniem. To mogą być duże kartki, na których wypiszecie własne cele, albo wyrysujecie lub stworzycie kolaż. Ograniczeniem jest wyłącznie wasza kreatywność.

Czytaj też:
Plotkujesz w pracy? I dobrze! Nawet nie wiesz, jakie to ważne

Bądź elastyczny

Czy warto planować? Tak, bo bez planów jesteśmy trochę jak ta chorągiewka na wietrze, ktoś inny decyduje za nas, w którą stronę mamy się obrócić. Czy te plany będziemy tworzyć na nowy rok, czy w innym terminie, warto aby robić je z potrzeby realizacji czegoś dla nas ważnego, istotnego, a nie dlatego, że tak podpowiada nam kartka z kalendarza. Dzięki temu będziemy bardziej zdeterminowani do działania i wytrwamy. Taki rok jak ten, wiele z naszych planów obśmiał i zniweczył, ale czasami te same potrzeby można realizować w inny sposób, trzeba tylko dać sobie prawo do bycia elastycznym w tworzeniu planów.

Katarzyna Nyga-Zbroja, ekspert ds. projektów rozwojowych, psycholog biznesu, założycielka marki DCONCEPT zajmującej się rozwojem potencjału ludzi w biznesie. Od ponad 11 lat pracuje z największymi korporacjami międzynarodowymi projektując i wdrażając działania rozwojowe dla ich pracowników. Pracowała dla takich organizacji, jak Grupa Żywiec, Starbucks, Capgemini, Grand Parade, Ailleron, Ecolab, Motorola, Comarch, i wiele innych. Prywatnie mama dwójki cudownych dzieciaków.
Źródło: Wprost
 0

//