Szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk, dla „Wprost”: Na Covid będziemy musieli się szczepić co roku

Szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk, dla „Wprost”: Na Covid będziemy musieli się szczepić co roku

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk
Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk / Źródło: Newspix.pl / Fot. Grzegorz Krzyżewski / Fotonews / Newspix.pl
O tym, jak Kaczyński z Morawieckim poprowadzą PiS do zwycięstwa w 2023. O tym, że w niektórych obszarach to wciąż „państwo z dykty”, oraz że gdyby Donald Tusk musiał się mierzyć z pandemią, to sytuacja wyglądałaby o wiele gorzej. Oraz o żartach z premiera – mówi „Wprost” szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

Wprost: Nie uwiera pana, że odgrywa pan rolę piorunochronu rządu?

Michał Dworczyk: Nie mam poczucia, że jestem piorunochronem. Natomiast zmienił się styl zarządzania państwem. Premier Mateusz Morawiecki bierze na siebie odpowiedzialność za kluczowe z punktu widzenia państwa projekty. W konsekwencji współpracownicy Prezesa Rady Ministrów, w tym również ja, jesteśmy zobowiązani do realizowania szeregu zadań.

Pan odpowiada za szczepienia. Proszę powiedzieć, kiedy młoda kobieta w wieku 30 plus ma szanse się zaszczepić?

Jedyne co dziś można powiedzieć to – w tym roku. A jeżeli chodzi o dokładny termin, to odpowiedź brzmi – nie wiem, bo na to wpływa wiele czynników. Może ktoś udaje, że wie, ale w Europie raczej przeważa krótki horyzont w tej sprawie.

Jeżeli pan nie wie, to kto ma wiedzieć?

Jednym z problemów dzisiejszej polityki jest to, że wielu polityków wypowiada się niemal na każdy temat. Składają obietnice, opowiadają różne rzeczy albo nie mając wiedzy w danej sprawie albo nie mając pewności, że ich deklaracje możliwe są do zrealizowania.

Opracowaliśmy cały program, logistykę szczepień oraz zorganizowaliśmy procesy w skali ogólnopolskiej, zatem zrobiliśmy to, co jest możliwe z perspektywy rządu. Reszta zależy od producentów szczepionki.

Na produkcję i dostarczenie szczepionek do Polski mamy bardziej niż ograniczony wpływ. Dlatego dzisiaj odpowiedzialnie nie zadeklaruję, że trzydziestolatkowie zostaną zaszczepieni np. w maju, czerwcu albo w lipcu.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika e-Wprost.

Aktualne wydanie e-Wprost dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4
  •  
    Ho ho i prawica juz zaczyna ogłaszać gotowość do brania "nierejestrowane dotacje".
    Sa juz pierwsze badania pokazujące ze szczepionki powodują odporność co najmniej na 2 do 3 lat.
    Odpornosc na SARS pozostaje więcej niż 18 lat (ludzie którzy przeszli ciagle maja odporność). To ze nie ma antyciał wcale nie oznacza brak odporności bo cześć T2 to pamięć i tam pamięć pozostaje. Pamięciowa T2 rozpozna wirusa i wysyła sygnał do rozpoczęcia produkcji antyciał. Nie musza być we krwi cały czas.
    Ocenia się ze od 40% do 60% ludzi ma odporność na SARS-Cov-2. Dlatego tak wielu jest bezobjawowych albo przechodzi lekko. Tyle ze przebadanie by wydzielić ta grupę ludzi trwałoby dłużej i byłoby dużo droższe niż szczepienia.
    Nie ma co panikować. Gdyby to tylko były Amerykańskie to haracz rocznie trzeba by było płacić ale są i inni, zwłaszcza po drugiej stronie, jak Chiny czy Rosja. Tym razem "nierejestrowane dotacje" nie załatwią sprawy.
    Tak ze panie Dworczyk lepiej poczekać a nie juz ogłaszać gotowość do "nierejestrowanych dotacji" od lobbystów.
    • To jest jawny bandytyzm by z zimną krwią wykończyć tylu chorych na pozostałe choroby. Jednak to że zablokowano nawet lekarstwo na covid skazując na śmierc wielu musi być surowo ukarane
      • bez-nazwy   IP
        Po co  Pan mówi o konieczności szczepienia ? Wystarczy tylko aby służba zdrowia rozpoczęła przyjmowanie chorych i wstępną grypą, anginą, miała możliwość i prawo leczenia różnymi przebadanymi i sprawdzonymi lekarstwami (a nie jak obecnie zakaz stosowania amantadyny) i koniec show z epidemią oraz biznesem. Choroby były, są i będą - po to jest służba zdrowia aby mogła korzystać nie tyko z lobbowanego preparatu zmodyfikowanego genetycznie, którego marketingowo nazwano "szczepionką" - a szczepionką nie jest.
        • Koszerny PiS klepie co im zagraniczni mocodawcy każą. Gdyby powiedzieli że codziennie to też by tak bredzili. Teraz już wiecie dlaczego Polacy nie mają dostępu do broni a PiS nie zlikwidował ustawy 1066 o "bratniej pomocy" zagranicznych sił zbrojnych na terytorium Polski? Dalej głosujcie na PiS i płaczcie bo tracicie swoje prawa z każdym dniem.

          //